Zbigniew Kapiński, powołany przez prezydenta Nawrockiego wbrew Kaczyńskiemu nowy pierwszy prezes Sądu Najwyższego, wygłasza poglądy, które nie pasują i jednej, i drugiej stronie.
Rozgrywka polityczna wokół Krajowej Rady Sądownictwa nie porusza masowej wyobraźni Polaków. Mało kto się połapał w tych korowodach prawniczych, ale jedno jest pewne: w obozie PiS doszło do poważnej bijatyki.
Neosędziowie podczas lutowego zgromadzenia sędziów Sądu Najwyższego wskazali kilku kandydatów na prezesa. Najwięcej głosów – 18 - zdobył Zbigniew Kapiński, faworyt ustępującej prezeski Małgorzaty Manowskiej. Związany z ziobrystami Paweł Czubik zyskał głosów dwa razy mniej. Ziobryści chcieli powołania Czubika, bo ich celem było zablokowanie pracy nowej KRS, powołanej przez Sejm. To instytucja, która wysyła do prezydenta wnioski o powołanie i awanse sędziów.
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
skrót wydarzeń dnia








