Włosy jak u Paryżanek? Stosują zasadę, która zmienia podejście do mycia. "My, Francuzki, wiemy"
10 czerwca 2026, 19:33
Francuzki od lat uchodzą za ikony niewymuszonej elegancji. Ich styl i podejście do urody inspirują kobiety na całym świecie. To właśnie od nich podpatrujemy modowe i pielęgnacyjne nawyki. Jednym z nich jest "zasada drugiego dnia". Na czym dokładnie polega?
Cavan Images / Oscar Bjarnason/ Getty Images
We francuskim podejściu do urody włosy nie mają prezentować się jak prosto z okładki katalogu. Lepiej, aby wyglądały, jakby żyły i miały swój dobry dzień. Stąd wzięła się również popularność przypisywanej właśnie Francuzkom "zasady dnia drugiego". To moment, w którym fryzura przestaje być świeżo umyta, a zaczyna układać się sama. A to wszystko w myśl ich nadrzędnej dewizy: mniej znaczy więcej. Twarzami tego podejścia były m.in. Brigitte Bardot i Coco Chanel. Niedoskonałość stała się ich nierozerwalnym elementem stylu, a nie problemem, który należy zakamuflować. Nie nadmierne modelowanie i układanie, ale naturalna struktura i lekkość.













