Jeszcze niedawno wystarczyło przyłożyć kartę do czytnika, by zostawić i odebrać dziecko z przedszkola. Dziś rodzice muszą sięgnąć po telefon, uruchomić aplikację i zeskanować kod QR. I się zastanawiają, czy cyfryzacja nie poszła za daleko.
Od września ubiegłego roku w gdańskich placówkach edukacyjnych funkcjonuje elektroniczny system iOpłatyEdu. Rodzice mają dostęp do aplikacji na telefon komórkowy i mogą sprawdzać opłaty za pobyt w przedszkolu, zgłaszać nieobecności dziecka, przeglądać jadłospisy czy korzystać z komunikatora do rozmów z nauczycielami. – System daje rodzicom znacznie więcej możliwości niż wcześniejsze rozwiązanie – chwali Beata Zięba, dyrektorka Przedszkola nr 52 w Gdańsku.
Jedną z funkcji jest również śledzenie wejść i wyjść dzieci z placówki. Żeby zarejestrować przyjście lub opuszczenie przedszkola, rodzice muszą zeskanować kod QR. I to właśnie ten element budzi najwięcej emocji. - Poprzednie karty [działające jak karty bankomatowe] były dla wielu osób prostsze w codziennym użyciu - przyznaje Beata Zięba.
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.














