Szwajcaria jako pierwszy kraj ma głosować za wprowadzeniem limitu ludności. Może to dotknąć przede wszystkim mieszkających tam licznie obywateli UE, w tym szczególnie Niemców.
Fot. REUTERS/Denis Balibouse
Prawicowo-konserwatywna Szwajcarska Partia Ludowa (SVP) domaga się, aby do 2050 roku liczba stałych mieszkańców Szwajcarii nie przekraczała 10 milionów. Ustalenie takiego odgórnego limitu wymagałoby znacznego ograniczenia imigracji – pisze tygodnik "Der Spiegel".
Według SVP kraj dotarł do kresu możliwości, m.in. brakuje mieszkań, a ich ceny stale rosną, przeciążona jest również infrastruktura i środowisko. Inicjatywa, której oficjalna nazwa brzmi "Nie dla 10 milionów w Szwajcarii", ma być przedmiotem głosowania zaplanowanego na 14 czerwca br.
Jak dodaje "Der Spiegel", pomysł ten jest bezprecedensowy w skali świata i cieszy się dużym zainteresowaniem ze strony innych prawicowych radykałów w Europie. "Od dawna zazdroszczą oni Szwajcarii demokracji bezpośredniej i jej zdolności do mobilizowania mas" – czytamy.












