Sąsiednie gminy chcą pomieścić ponad 50 tys. nowych mieszkańców. Wiadomo, że będą ich przyciągać kosztem Olsztyna.

Gminy wokół Olsztyna stawiają na rozwój, a zadanie mają tym łatwiejsze, że oferują inwestorom - indywidualnym albo deweloperom - tańsze niż w mieście tereny pod zabudowę. Cierpi na tym stolica Warmii i Mazur, która się wyludnia, bo Olsztynianie w poszukiwaniu atrakcyjnych o tańszych gruntów wyprowadzają się z miasta. Działania ościennych gmin pokazują, że nie zamierzają zmieniać tej tendencji i nadal planują przyciągnąć coraz więcej mieszkańców, a więc przede wszystkich kosztem Olsztyna.

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.

Materiał promocyjny

Tylko na Wyborcza.pl