8 czerwca 2026, 15:31

- Jestem stąd, nie przyjechałem tutaj na kampanię wyborczą i nie wyjadę zaraz po wyborach - zadeklarował w poniedziałek kandydat PiS w przedterminowych wyborach prezydenta Krakowa Michał Drewnicki. Podkreślił, że "nie ma długu wobec żadnego środowiska lobbystycznego".

Fot. Jakub Włodek / Agencja Wyborcza.pl

Drewnicki, który jest wiceprzewodniczącym Rady Miasta Krakowa, swoją kandydaturę zaprezentował podczas spotkania w sercu Nowej Huty, w Alei Róż. - To miejsce szczególne ze względu na moją osobistą historię, jak i także wartości, które chce prezentować w kampanii. Jestem stąd, nie przyjechałem tutaj na kampanię wyborczą i nie wyjadę zaraz po wyborach - podkreślił. Jak dodał, jest rodowitym Krakowianinem, urodzonym i wychowanym w Nowej Hucie. Z tym miastem - zaznaczył - związał swoje losy rodzinne i zawodowe, zakładając tu rodzinę i zostając 12 lat temu najmłodszym wówczas miejskim radnym.

- Za mną nie stoi jakieś znane nazwisko, nie mam bogatych rodziców, nie mam też znajomości. Nie mam długu wobec żadnego środowiska lobbystycznego, żadnej koterii, żadnego układziku towarzyskiego. Jedyny dług, który mam to są mieszkańcy Krakowa - zaznaczył Drewnicki. Za kandydatem podczas konferencji stała ok. 30-osobowa grupa zwolenników. Wśród nich znalazło się kilkoro radnych miejskich PiS, małopolscy posłowie Łukasz Kmita i Andrzej Adamczyk, europoseł Arkadiusz Mularczyk, a także była małopolska kuratorka Barbara Nowak. W ubiegłym roku Nowak zajęła miejsce Drewnickiego na stanowisku szefowej krakowskich struktur PiS.