Przy urnach wyborczych waży się dziś przyszłość urzędującego premiera Nikola Paszyniana. Choć jego proeuropejska partia prowadzi w sondażach, prorosyjskie ugrupowania opozycyjne mogą okazać się poważnym wyzwaniem.
O 8 rano (6 czasu polskiego) w niedzielę otworzyły się lokale wyborcze w położonej na Kaukazie Południowym Armenii. Tym samym rozpoczęły się pierwsze przeprowadzone w terminie wybory parlamentarne od 2017 roku.
Każdy z ponad 2,5 mln uprawnionych do tego obywateli będzie mógł oddać głos do godziny 20. W wyborach do jednoizbowego parlamentu Armeńczycy głosują na kandydatów z aż 19 list wyborczych.
Wybory odbywają się w systemie proporcjonalnym z zamkniętymi listami partyjnymi. Partie polityczne muszą uzyskać co najmniej 4 proc. głosów, aby wejść do parlamentu, natomiast koalicje wyborcze obowiązuje próg wyborczy na poziomie 10 proc.
kultura













