Kandydaci do Szkoły w Chmurze, zamiast do wybranych przez siebie placówek, przydzielani są do filii odległych nawet o kilkaset kilometrów swoich od domów. Boją się, co będzie, gdy zakazane zostaną egzaminy online.
O problemie uczniów Szkoły w Chmurze dyskutują ich rodzice w internetowych grupach poświęconych edukacji domowej. Jedna z mam napisała tam kilka dni temu, że jej córka przenosi się właśnie z tradycyjnego liceum do SwCh. Od września miała zaczynać naukę w klasie czwartej.
"Przeszła rozmowę kwalifikacyjną i gdy już wypełniałam ostateczne dokumenty o przyjęcie do szkoły, na którymś slajdzie wyskoczyło info, że córka jest przypisana do szkoły w Poznaniu. Jakże wielkie było moje zdziwienie... Mamy do Warszawy 1,5 godziny jazdy pociągiem, a do Poznania 6-7 godzin. Dochodzi konieczność noclegu, wolne w pracy, stres związany z ewentualnym spóźnieniem na egzaminy. Pisałam do szkoły w tej sprawie, żeby nas przepisali do Warszawy, ale odpowiedzieli, że uczniów do czwartej klasy LO przypisują do Poznania. Nie wiem, co teraz robić. Nie wyobrażam sobie jeździć na egzaminy do Poznania" - opisała swój problem mama.
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.















