5 czerwca 2026, 19:58
Premier Izraela Benjamin Netanjahu zapowiedział, że nie przeprowadzi głosowania nad najnowszą, wersją porozumienia o rozejmie z Libanem, dopóki warunków umowy nie zaakceptuje Hezbollah - przekazał izraelski portal Ynet.
Fot. REUTERS/Amir Cohen
W oświadczeniu wydanym w środę po dwóch dniach rozmów w Waszyngtonie, Izrael i Liban ogłosiły, że "zgodziły się na wdrożenie zawieszenia broni". Ma być ono jednak uzależnione od całkowitego zaprzestania ataków Hezbollahu i wyjścia wszystkich bojowników szyickiej bojówki z sektora Południowego Litani na południu kraju.
Strony zgodziły się też na utworzenie "stref pilotażowych", w których armia libańska przejmie wyłączną kontrolę nad terytorium, z wykluczeniem wszelkich podmiotów niepaństwowych. Ma to być krok w kierunku realizacji zobowiązań libańskiej armii jeszcze z 2024 r., kiedy państwowe siły zbrojne miały rozbroić Hezbollah - który w praktyce stanowi szyickie "państwo w państwie" - i przejąć wyłączną kontrolę nad swoim terytorium.












