Żyjemy w epoce AI kamienia łupanego, różnice wciąż są dostrzegalne i na poziomie stylistyki, i struktury opowieści - mówi pisarz Jacek Dukaj, dodając, że ludzie niedługo nie będą w stanie rozpoznać czy dane dzieło stworzył człowiek, czy AI. Autor "Po piśmie" coraz więcej czasu poświęca tworzeniu gier w ramach Dukaj Games. - Moja osobista ambicja: w powszechnym odbiorze uczynić gry taką kategorią sztuki jak film, literatura czy muzyka - mówi.

Joanna Sosnowska: Jak pan mówi do swojej AI?

Jacek Dukaj*: - Nie stosuję żadnych konkretnych zwrotów. Nie mam „swojej AI". Korzystam z modelu, który najlepiej pasuje do danego zadania.

Po której stronie sporu o AI dla pisarzy się pan opowiada? Team Tokarczuk czy team internauci?

- Olga powiedziała normalną rzecz: każdy, kto nie trzyma głowy w piasku, z samej ciekawości sprawdza narzędzia AI, żeby zobaczyć, jak one działają, do czego się nadają, a do czego jeszcze nie. A już zwłaszcza w dziedzinie, którą się na co dzień zajmuje. To jak najbardziej naturalny odruch.