4 czerwca 2026, 10:40

Po 11 latach sprawa śmierci 26-letniej Ewy Tylman wciąż nie znalazła zakończenia. W marcu Sąd Apelacyjny po raz trzeci uchylił wyrok uniewinniający Adama Z. od zarzutu zabójstwa. Z tą decyzją nie zgadzają się obrońcy mężczyzny, którzy skierowali skargę do Sądu Najwyższego.

Fot. Łukasz Cynalewski / Agencja Wyborcza.pl

26-letnia Ewa Tylman zaginęła w nocy z 22 na 23 listopada 2015 roku. Wracała wtedy z kolegą Adamem Z. z firmowej imprezy integracyjnej. Kamery monitoringu miejskiego ostatni raz zarejestrowały ślad kobiety niedaleko ulicy Mostowej przy moście świętego Rocha w Poznaniu. Ciało Ewy Tylman zostało wyłowione z Warty po kilku miesiącach, w lipcu 2016 r. Znajdowało się 12 kilometrów od miejsca, gdzie widziano ją po raz ostatni.

Prokuratura oskarżyła Adama Z. o zepchnięcie Ewy Tylman ze skarpy i wrzucenie jej do wody. Mężczyzna nie przyznawał się do winy. W kwietniu 2019 r. Sąd Okręgowy w Poznaniu uniewinnił Adama Z., wskazując, że "nie miał czasu ani sposobności, by w czasie 5 minut i 8 sekund dokonać zabójstwa Ewy Tylman w sposób opisany w akcie oskarżenia". Kilka miesięcy później Sąd Apelacyjny przekazał sprawę do ponownego rozpoznania.Sytuacja powtórzyła się w 2022 r., kiedy Sąd Okręgowy znów uznał Adama Z. za niewinnego, a w 2023 r. Sąd Apelacyjny nakazał powtórzenie procesu.