Powiedzieć, że to była dziwna konferencja prasowa, to nic nie powiedzieć. Nigeryjczycy, odkąd przyjechali do Warszawy, dostarczają nietypowych sytuacji. Wtorkowa konferencja prasowa na Stadionie Narodowym była tylko jedną z nich.
Sport.pl
To była jedna z najbardziej kuriozalnych konferencji prasowych w historii Stadionu Narodowego. Przed towarzyskim meczem z Polską w Warszawie z dziennikarzami spotkali się selekcjoner reprezentacji Nigerii - Eric Chelle - oraz pomocnik Besiktasu - Wilfred Ndidi.
Zobacz wideo Kosecki szczerze o Kapustce: Nasiąkł beznadziejnością Legii
Konferencja zaplanowana była na 18:15. Chelle oraz Ndidi w sali konferencyjnej pojawili się o czasie, ale pierwsze pytania padły dopiero pięć minut później. Dlaczego? Trudno jednoznacznie stwierdzić. Wydaje się, że dopiero po takim czasie rzecznik prasowy reprezentacji Nigerii zrozumiał, że musi tę konferencję poprowadzić i - standardowo - zaprosić do zadawania pytań.









