Zeleński wykonał ruch nie przeciwko Polsce, ale dla walczącej Ukrainy, jej żołnierzy.
Autor jest doktorem historii i byłym dyplomatą, należy do Konferencji Ambasadorów RP oraz Forum Długiego Stołu
Order Orła Białego za nadanie nazwy „bohaterów UPA" jednemu z walczących z Rosją ukraińskich oddziałów?
Odbieranie orderów czy uznaniowych odznaczeń, unoszenie się dumą i napuszonym honorem przypomina zabawę dzieci w piaskownicy – „on na mnie napluł, to ja napluje na niego". Należy przekazać do Kijowa nasz ból i niezrozumienie, a nawet poczucie naszej emocjonalnej krzywdy i głębokiego przykrego zadziwienia decyzją prezydenta Ukrainy, ale w imię (właśnie w imię!) wspólnej historii, wspólnych losów kiedyś i dziś należy zachować powściągliwość i umiar w reakcji. Wołyń, antyukraińskość Polski Dwudziestolecia, Petlura, „akcja Wisła" i przymusowe brutalne wysiedlenia itp. – wszystko to są problemy, którymi powinni zająć się polscy i ukraińscy historycy oraz badacze dawnej i nie tak dawnej historii. A potem podać sobie dłoń, zapłakać i wzajemnie sobie wybaczyć.
„Wybaczamy i prosimy o wybaczenie". Zbyt często zapominamy o lekcji płynącej z czasów słynnego listu polskich biskupów do biskupów niemieckich. Nie tylko z jego treści, ale także i z ogólnego odbioru społecznego tego listu w tamtych latach.













