2 czerwca 2026, 11:31

"Hope" to nowy thriller z elementami sci-fi, który na festiwalu w Cannes zebrał entuzjastyczne reakcje i walczył o Złotą Palmę. Film zapowiada się tak obiecująco, że dystrybutor jeszcze przed ustaleniem oficjalnej daty premiery ogłosił, że produkcja pobiła ważny rekord. A do tego już się zwróciła połowa jej budżetu.

Fot. REUTERS/Sarah Meyssonnier

Akcja filmu "Hope", w którego obsadzie znaleźli się m.in. Michael Fassbender i Alicia Vikander, rozgrywa się w koreańskiej strefie zdemilitaryzowanej. A tak konkretnie w odludnym miasteczku Hope Harbor, w którym życie toczy się raczej powoli. Aż pewnego dnia znaleziona zostaje martwa krowa. Ciało zwierzęcia jest tak zmasakrowane, że wzbudza to poważne obawy. Początkowo lokalna ludność jest przekonana o tym, że niedaleko zabudowań grasuje tygrys, a sprawą zajmuje się miejscowy komendant. Szybko się okazuje jednak, że to nie dzikie zwierzę, a coś związanego z przerażającą i mroczną tajemnicą. Robi się naprawdę niebezpiecznie.

Rekord już pobity, a premiery jeszcze nie było