Wybierają zagraniczne wakacje, bo tak jest taniej? "Nie wiem, kogo stać na Bałtyk"
1 czerwca 2026, 08:40
- W tym roku z dzieckiem jedziemy do Chorwacji, bo zagranica jest zwyczajnie tańsza niż polskie morze czy góry. Nie wiem, kogo stać na wakacje nad Bałtykiem. My przed sezonem byliśmy tylko na weekend i po podliczeniu wszystkich kosztów wyszło nam prawie 2 tys. zł za dwie osoby dorosłe i dziecko - wylicza Michał, nasz czytelnik. - Za tygodniowe wakacje pewnie zapłacilibyśmy ok. 10-12 tys. zł, przy oszczędnym trybie. Za połowę tej ceny mam lazurową wodę, słońce i apartament z prywatnym basenem. Nawet bilet lotniczy nie był drogi - dodaje.
fot. Kamil Gozdan / Agencja Wyborcza.pl
Przez lata to wakacje w kraju uchodziły za tańsze i bardziej dostępne dla przeciętnego Polaka. Wyjazd nad polskie morze czy wycieczka w góry w porównaniu z zagranicznymi kurortami wychodziły nieco taniej. Te czasy jednak minęły i jak się okazuje, zagranica - nawet po podliczeniu kosztów dojazdu - wychodzi taniej. Często i to sporo. Gwarantowana pogoda jest też profitem, którego nie można przecenić. - Woda w Bałtyku jest zimna, a do tego jeszcze często wieje i pada. W Turcji, Chorwacji, Albanii, Włoszech, Grecji ma się tę gwarancję pięknej pogody. Bo jak już jedziesz na ten urlop z dzieckiem, to jednak fajnie, jakby nie padało. Raz byliśmy w Kołobrzegu na takich mini wakacjach. Trzy dni padało, czwartego dnia, kiedy już trzeba było wyjeżdżać, wyszło słońce. Wydaliśmy majątek na sale zabaw i inne atrakcje dla dziecka - opowiada mój rozmówca.
















