1 czerwca 2026, 13:31

Gabriela Kownacka była jedną z najbardziej rozpoznawalnych i lubianych aktorek polskiego kina oraz telewizji. Publiczność pokochała ją za role pełne ciepła, wdzięku i humoru, zwłaszcza w serialach, które zdefiniowały lata 90. Rzadziej mówiło się o jej prywatnych decyzjach i doświadczeniach, które ukształtowały ją jako kobietę. Gdy chorowała, miała jedenak ogromne wsparcie m.in. byłego męża.

FOT. MARZENA HMIELEWICZ / Agencja Wyborcza.pl

Gaba, Gapa, Lady Gabi... tak przyjaciele zapamiętali Gabrielę Kownacką. Była niezwykle piękną, utalentowaną i przede wszystkim lubianą aktorką. Po raz pierwszy głośno się o niej zrobiło w 1975 roku po występie w sztuce "Po upadku" Arthura Millera. W 1978 roku rozkochała miliony widzów rolą roztańczonej Anity w komedii muzycznej "Hallo szpicbródka", gdzie zagrała u boku Piotra Fronczewskiego. Po udziale w produkcji "Bo oszalałem dla niej" mężczyźni nie mogli zaś od niej oderwać wzroku. Jak sama zresztą żartowała, gdy mężczyźni przestaną się za nią oglądać, ona przestanie żyć.

Zobacz wideo "Matki, żony i kochanki" bez konkurencji w latach 90.