Jeszcze do niedawna kierowcy jadący S7 podróżujący między Kaszubami, Trójmiastem i południem Polski wpadali w korek w niewielkim Żukowie. Teraz jedna z najważniejszych inwestycji drogowych na Pomorzu osiągnęła pełną funkcjonalność. Tuż przed wakacjami kierowcy otrzymali brakujący fragment trasy, który domyka nowy układ komunikacyjny wokół trójmiejskiej aglomeracji.
Fot. GDDKiA/Moto.pl
Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad udostępniła do ruchu ostatni, blisko 2-kilometrowy odcinek obwodnicy Żukowa. Oznacza to zakończenie całej inwestycji i pełne uruchomienie węzła Żukowo na trasie S7 Obwodnicy Metropolii Trójmiejskiej. Nowy fragment połączył rondo w Lniskach z pozostałą częścią obwodnicy, umożliwiając bezpośredni dojazd do S7 zarówno od strony Żukowa, jak i drogi wojewódzkiej nr 501. Dzięki temu kierowcy mogą już korzystać z całego, liczącego około 7 km ciągu drogowego omijającego miasto. To ważna wiadomość zwłaszcza przed sezonem wakacyjnym, gdy ruch na drogach Pomorza gwałtownie rośnie za sprawą turystów jadących nad Bałtyk oraz mieszkańców Trójmiasta podróżujących na Kaszuby.
Dlaczego ostatni fragment powstał później?
Większość obwodnicy Żukowa była dostępna już od czerwca 2025 r. Wówczas kierowcy otrzymali blisko 5 km nowej, dwujezdniowej trasy prowadzącej od Glincza do węzła Żukowo. Kilka miesięcy później oddano również drugi odcinek Obwodnicy Metropolii Trójmiejskiej między Żukowem a Gdańskiem Południe. Brakowało jednak końcowego fragmentu w kierunku Lnisk.













