Muszę promować festiwal. Siebie nie muszę - mówi Tomasz Konieczny, jeden z najsłynniejszych polskich śpiewaków operowych (bas baryton) i dyrektor artystyczny Baltic Opera Festival.
Anna S. Dębowska: Od trzech lat jesteś dyrektorem artystycznym Baltic Opera Festival, który stworzyłeś od zera. Jednocześnie jesteś podziwianym śpiewakiem, który stale występuje na światowych scenach. Festiwal w tym pomaga czy przeszkadza?
Tomasz Konieczny, dyrektor artystyczny Baltic Opera Festival: Festiwal jest moim późnym dzieckiem. Okazało się, że jest to dziecko trudne, wymagające szczególnej uwagi, czasem mocno szarpiące nerwy. Od samego początku jest dla mnie źródłem olbrzymiej satysfakcji, a zarazem zgryzoty. Ale nic nie przywiązuje tak mocno, jak wybujała sinusoida emocji. Ileż to razy myślałem o tym, żeby rzucić w diabły ten festiwal. Czułem, że nie poradzę sobie z przeciwnościami.












