Kiedyś Orange Warsaw Festival z pompą otwierał koncertowe lato w Polsce. Po tegorocznej edycji można powiedzieć, że to zaledwie rozgrzewka przed wakacyjnym wielkim graniem.
Co się stało Orange Warsaw Festivalem? Jaki jest jego problem? Wydaje się, że to nie wina konkurencji, czyli coraz to nowszych formatów festiwalowych czy dalszego wzmacniania się gatunkowych, dobrze już znanych wydarzeń. Największym błogosławieństwem, a jednocześnie przekleństwem Orange’a jest organizowany również przez Alter Art Open’er Festival.
Z jednej strony Open’er Festival stanowi mocną kartę przetargową przy nakłanianiu osób artystycznych do zagrania w Warszawie, pozwala ściągać większe gwiazdy i ciekawsze nazwiska, pakietować pomysły wśród organizatorów. Z drugiej jednak festiwal w Trójmieście stał się, szczególnie po spektakularnym upadku Fest Festivalu, tak wielkim hegemonem, że logiczne było przerzucenie na niego uwagi i intensywne rozwijanie imprezy. A zawsze coś dzieje się kosztem czegoś innego.
kalendarium
dania dla dzieci











