24-letnia Polka studiowała w Chinach, realizowała swoje pasje i nie spodziewała się, że wszystko może się nagle zmienić. Takim dniem był 15 kwietnia, kiedy trafiła do pekińskiego szpitala. Według doniesień Onetu jeszcze kilkanaście godzin wcześniej rozmawiała ze swoją mamą. Chłopak 24-latki zrelacjonował, że Klaudia stała się zdezorientowana oraz miała halucynacje i napady lęku. Została więc umieszczona na oddziale psychiatrycznym, ale do objawów dołączyły duszność i kaszel. W pewnym momencie nastąpiła ostra niewydolność oddechowa. Polka została więc przeniesiona na oddział intensywnej terapii.
"Zatwierdzone są wszystkie zgody na przelot samolotu specjalnego do Chin po Panią Klaudię, naszą rodaczkę, która od wielu dni przebywa w śpiączce w szpitalu w Pekinie. Start samolotu jutro wcześnie rano. Na pokładzie będzie wojskowy zespół medyczny, który zrobi wszystko, by Klaudia bezpiecznie trafiła do szpitala w Polsce. Ta pomoc to nasz obowiązek. Dziękuję wszystkim, którzy przez ostatnie dni pracowali nad potrzebnymi zgodami oraz współpracowali z chińskimi lekarzami. Trzymajcie kciuki, aby wszystko się udało! Klaudia, czekamy na Ciebie!" - napisał w niedzielę 31 maja Władysław Kosiniak-Kamysz w serwisie X.












