- To pięknie wygląda z boku, ale jest ciężkie, kiedy jesteś w środku - tak o swoim pożegnaniu z FC Barceloną opowiadał Robert Lewandowski. Od pamiętnego meczu z Betisem, kiedy po raz ostatni wystąpił na Camp Nou, minęły już niemal dwa tygodnie. Polski napastnik zdradził, że wbrew pozorom było to dla niego trudne przeżycie. - To są takie sinusoidy emocjonalne - tłumaczył.
Fot. REUTERS/Albert Gea
Robert Lewandowski na dobre rozstał się z FC Barceloną. Choć ostatni mecz w jej barwach rozegrał w zeszłą sobotę z Valencią (1:3), to z kibicami pożegnał się już 17 maja. Działo się to podczas domowego spotkania z Realem Betis (3:1) na Camp Nou. Polak przy owacji na stojąco zszedł z murawy pod koniec drugiej połowy, a w jego oczach pojawiły się łzy. Wyjątkowych, pełnych emocji chwil w gronie kolegów z drużyny nie zabrakło także po końcowym gwizdku.
Zobacz wideo Kara za obrazę sędziego? Rostkowski: Jedna literka w słowie może wiele zmienić
"Nawet po oglądaniu Tik-Toka łezka się pojawiała". Lewandowski szczerze o rozstaniu z Barceloną






