Około 700 przedsiębiorstw, które łącznie zainwestowały ponad 50 mld zł i stworzyły blisko 100 tys. miejsc pracy - to efekt działania Katowickiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej przez ostatnie trzy dekady.
W kwietniu 1996 roku wojewoda katowicki podpisał akt notarialny utworzenia Katowickiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej. Formalnie powstała wtedy państwowa spółka, a nie sama strefa. Tę 18 czerwca 1996 roku formalnie powołał premier.
Kapitał założycielski spółki akcyjnej wynosił 170 tys. zł. - Strefa ma przyciągnąć do Katowickiego dużych inwestorów. Jeśli dostaną koncesje na działalność w KSSE, przez 10 lat nie będą płacić podatku, a przez następne 10 tylko połowę normalnej stawki. Szacuje się, że pracę w strefie znajdzie ponad 40 tys. osób - planowano.
Pierwszym inwestorem w KSSE był General Motors. - Musicie doprowadzać inwestora do szaleństwa swoimi wizytami, telefonami, faksami. Przekonywać, że wasza oferta jest najlepsza - wyjaśniał w czerwcu 1996 roku przedstawicielom śląskich miast Scott R. Mackie, wiceprezes General Motors Europe.
Mówił tak po sukcesie Gliwic, które GM wybrał wtedy ostatecznie na lokalizację swojej fabryki samochodów. Sukces tkwi w szczegółach i choć było pewnie nieco przesady w twierdzeniu, że o ostatecznym wyborze Gliwic zadecydowało 100 metrów asfaltu, z pewnością nie bez znaczenia był fakt, że na okoliczność wizyty prezesa GM władze Gliwic wybudowały wtedy właśnie 100 metrów asfaltowej drogi biegnącej w głąb pola.















