28 maja 2026, 07:00
We Włoszech litr diesla kosztuje dziś około 2 euro, więc gdy na jednej ze stacji nagle pojawiła się cena niższa niż za wodę mineralną, kierowcy ruszyli tam niemal natychmiast. W ciągu kilku chwil ustawiły się długie kolejki aut i kanistrów, a lokalne media pisały wręcz o szturmie na stację. Wszystko przez jeden błąd w systemie, który wywołał prawdziwy chaos na stacji.
Fot. Cezary Aszkiełowicz / Agencja Wyborcza.pl
Do nietypowej sytuacji doszło w miejscowości Avelengo niedaleko Bolzano na północy Włoch. Na jednej z samoobsługowych stacji paliw kierowcy mogli zatankować olej napędowy za zaledwie 0,199 euro za litr, czyli około 85 groszy. To ogromna różnica, biorąc pod uwagę, że średnie ceny diesla we Włoszech w ostatnich tygodniach dochodziły do 2 euro za litr. Nic więc dziwnego, że informacja o rekordowo tanim paliwie rozeszła się błyskawicznie po okolicy. Według lokalnych mediów na stacji bardzo szybko pojawiły się tłumy kierowców. Wielu przyjeżdżało nie tylko zatankować samochód do pełna, ale także napełnić dodatkowe kanistry paliwem.
Kierowcy ustawili się w długich kolejkach













