Burza po Fryderykach. To burza w szklance branżowej mętnej wody, świadcząca o tym, że artyści sami nie wiedzą, dla kogo i za co są te nagrody.

Mniej lub bardziej cierpko o rozdanych w poniedziałek (25 maja) Fryderykach wypowiadają się w serwisach społecznościowych muzycy, wydawcy, ale też po prostu fani, rozczarowani lub rozbawieni wyborami Akademii Fonograficznej. Wszystkich wątków – choćby tych związanych z samą organizacją gali, konferansjerką czy rozziewem pomiędzy nazwami niektórych kategorii a ich faktyczną zawartością – streszczał nie będę, skupię się na najważniejszym, bo dotykającym najistotniejszego problemu Fryderyków: dla kogo to jest nagroda i za co właściwie.

skrót wydarzeń środy

kalendarium

zdrowie