W świecie nadmiaru informacji reporter jest jak nurek głębinowy, który dociera do historii poukrywanych w zakamarkach mediów społecznościowych.
1. Napisałem ten reportaż, ponieważ… demokracje muszą nauczyć się skuteczniej zwalczać propagandę autorytarną. Nasze romantyczne przekonanie, że osoby u władzy można rozliczyć za pomocą prawdy, jest złudne. Nie żyjemy na wolnym rynku idei, gdzie najlepsza informacja nieuchronnie zwycięża.
2. Lekcja, jaką dała mi ta historia... jeśli chcemy konkurować z autorytarną propagandą, musimy zrozumieć, na czym polega jej atrakcyjność. To oznacza przyjęcie do wiadomości niewygodnych prawd o ludziach – wielu pociąga okrucieństwo, dyktatura, przemoc. Ten impuls można jednak przekształcić, nadać mu inny kierunek.
3. Moi bohaterowie zaskoczyli mnie... tym, jacy są współcześni. Główny bohater, Sefton Delmer, zmagał się z tymi samymi wyzwaniami co my dzisiaj. Uważał, że liberalne dziennikarstwo zamknęło się w bańce informacyjnej, że głosi kazania dla już przekonanych.
4. Najtrudniejsza decyzja w pracy nad książką... jak połączyć przeszłość z teraźniejszością. Kiedy pracowałem nad tekstem, wybuchła wojna w Ukrainie. Stanąłem przed dylematem: czy uwzględnić to zdarzenie w książce.











