"Rodzice zaplanowali sobie jedno dziecko i koniec, natura musi ustąpić, a w to miejsce wkracza Aborcja bez Granic ze swoją śmiercionośną "pomocą" - tak Ordo Iuris uzasadnia plan złożenia zawiadomienia do prokuratury.
Ordo Iuris zapowiada złożenie zawiadomienia do prokuratury o możliwości popełnienia przestępstwa przez działaczki Aborcyjnego Dream Teamu. Wszystko przez relację na Instagramie, którą niedawno opublikowała Justyna Wydrzyńska, jedna z działaczek ADT. Wydrzyńska opisała w niej telefon kobiety w ciąży bliźniaczej, która pytała o możliwość przeprowadzenia aborcji selektywnej.
- Zadzwoniła do nas kobieta, która była w ciąży bliźniaczej. To był 10. tydzień, koniec pierwszego trymestru, ciąża była dwujajowa, u żadnego z płodów na tym etapie nie wykryto wad genetycznych. Ale ona przyznała, że z różnych powodów nie jest w stanie urodzić bliźniaków. Zapytała o to, jakie są możliwości, jeśli chodzi o aborcję - opowiadała na łamach "Wysokich Obcasów" Natalia Broniarczyk z ADT. I podkreślała: - Nasza relacja z tej rozmowy nie pojawiła się, żeby szokować, albo przesuwać granicę, tylko żeby pokazać rzeczywistość, żeby uświadomić, że różne sytuacje w życiu się zdarzają. Najwyższy czas przestać się oszukiwać - kobiety, niezależnie od wyroku TK robią aborcje. I robią je z różnych powodów - tłumaczyła.














