"Nie sądziłam, że będę w stanie zaufać mężczyźnie, ale tak się stało, więc widzisz, że w życiu wszystko jest możliwe, nigdy nie wolno ci tracić nadziei" - mówiła Gisele Pelicot.

Ostrzeżenie: tekst zawiera treści związane z przemocą seksualną.

W 2024 roku Gisèle Pelicot stała się bohaterką feminizmu i symbolem walki o prawa ofiar przemocy seksualnej. Przekształciła swoją przerażającą osobistą historię w publiczną walkę z kulturą gwałtu.

Przypomnijmy: przez dekadę mąż podawał Gisèle środki odurzające i usypiające, gwałcił ją oraz spraszał obcych mężczyzn, by również ją gwałcili. W grudniu 2024 roku, po prawie czteromiesięcznym procesie, który przyciągnął uwagę całego świata, sąd w Awinionie uznał Dominique'a Pelicota winnego gwałtu ze szczególnym okrucieństwem. Został skazany na 20 lat więzienia. Podczas śledztwa na jaw wychodziły kolejne sprawy - Pelicot gwałcił też inne kobiety. Pozostałych 50 mężczyzn uznano winnymi zarzucanych im czynów. Skazani usłyszeli wyroki od 3 do 15 lat więzienia. Kilkunastu złożyło apelacje.

Materiał promocyjny