SCU Torreense sprawiło w niedzielę gigantyczną sensację. Portugalski drugoligowiec nieoczekiwanie pokonał 2:1 ekipę Sportingu Lizbona w finale krajowego pucharu. Dzięki temu nie tylko sięgnął po trofeum, lecz także zapewnił sobie udział w kwalifikacjach do Ligi Europy. Choć dla tego klubu to wspaniała historia, to polscy kibice wcale nie mają się z czego cieszyć. Sukces Torreense komplikuje bowiem sytuację naszych drużyn w Europie.
Fot. Kuba Atys / Agencja Wyborcza.pl
Sporting Lizbona w niedzielnym finale Pucharu Portugalii był wręcz murowanym faworytem. Wicemistrz kraju i jeden z najbardziej utytułowanych miejscowych klubów musiał pokonać trzecią drużynę portugalskiej drugiej ligi SCU Torreense. Tym razem jednak - jak to w futbolu bywa - Dawid pokonał Goliata. Po 90 minutach był remis 1:1, a w dogrywce o triumfie Torreense 2:1 zadecydował rzut karny wykorzystany przez Stopirę. Z takiego rozstrzygnięcia niezadowoleni mogą być nie tylko fani z zielono-białej części Lizbony, ale też... znad Wisły. Dlaczego?
Zobacz wideo Karol Czubak powołany do reprezentacji? Żelazny: Niestety kompletnie się odbił od tej ligi i nie dał rady
Górnik i Jagiellonia mogą trafić na giganta. Wszystko przez nieoczywiste rozstrzygnięcie w Portugalii












