25 maja 2026, 12:12
- Uważam, że sytuacja, w której dzisiaj znajduje się państwo polskie, w której znajduje się pan prezydent, niesie za sobą ogromne ryzyko - przekonywał w telewizji wPolsce24 były organizator Marszu Niepodległości Robert Bąkiewicz. Zapowiedział, że kierowany przez niego tzw. Ruch Obrony Granic zamierza pomóc w ochronie Karola Nawrockiego.
Fot. Krzysztof Zatycki / Agencja Wyborcza.pl /
- Służba Ochrony Państwa (SOP) nie zabezpiecza, nie daje poczucia bezpieczeństwa prezydentowi - przekonywał w niedzielę w telewizji wPolsce24 Robert Bąkiewicz. W tym kontekście wspomniał m.in. o zatrzymaniu w styczniu 2024 r. w Pałacu Prezydenckim posłów PiS Mariusza Kamińskiego i Macieja Wąsika, którzy mieli do odbycia karę więzienia.
- Dlatego, jako Ruch Obrony Granic, postanowiliśmy, że będziemy zabezpieczali od jutra Belweder i będziemy tam wystawiali swoje grupy - zapowiedział Bąkiewicz. - Uważam, że sytuacja, w której dzisiaj znajduje się państwo polskie, w której znajduje się pan prezydent, niesie za sobą ogromne ryzyko. Sytuacja jest taka, że do domu mamy pana prezydenta, do jego rodzinnego domu, po prostu wchodzi się z wyważonymi drzwiami. To oznacza, że głowa państwa nie jest w Polsce bezpieczna, wiec musimy chronić głowę państwa - dodał.








