Fiskus "zagląda" do mieszkań Polaków. Jeden przelew może wszystko zdradzić
24 maja 2026, 15:39
Wynajem mieszkania bez pisemnej umowy może wydawać się szybkim i wygodnym rozwiązaniem. Jednak to spore ryzyko. Fiskus coraz uważniej przygląda się prywatnym najmom. W razie kontroli konsekwencje bywają dotkliwe, a kary sięgają nawet milionów złotych.
Fot.Tomasz Wiech / Agencja Wyborcza.pl
Jeszcze niedawno wiele osób traktowało wynajem mieszkania bez umowy jako coś normalnego. Bez formalności, bez papierów, bez zgłaszania dochodu. Dziś jednak taka oszczędność może okazać się wyjątkowo kosztowna w skutkach. Urzędy skarbowe w całej Polsce mocno zaostrzyły kontrole prywatnego najmu. Skutecznie pomaga im w tym technologia, która coraz częściej odkrywa ukryte dochody. Fiskus ma do dyspozycji zaawansowane narzędzia informatyczne, które skrupulatnie analizują ogłoszenia publikowane na OLX, Otodom, Airbnb. Następnie algorytmy porównują je z przelewami bankowymi i deklaracjami podatkowymi. Co wzbudza szczególne podejrzenia? Na świeczniku znajdują się przede wszystkim regularne wpływy na konto zatytułowane "czynsz" albo "wynajem".













