W sklepach z odzieżą używaną kupują studenci, rodzice, influencerzy i osoby szukające markowych ubrań. Rynek second-handów, napędzany modą na vintage, kryzysem kosztów życia i rosnącą świadomością ekologiczną, rośnie błyskawicznie.
Wraz z rosnącą popularnością second-handów wraca pytanie: czy ubrania używane są bezpieczne?
Odpowiedzi instytucji publicznych okazują się zaskakująco niejasne. A branża przyznaje, że wiele zasad opiera się dziś bardziej na dobrych praktykach niż na obowiązkowych regulacjach.
Gdy zaczęłam drążyć temat bezpieczeństwa sanitarnego ubrań z drugiej ręki, trafiłam w sam środek urzędniczego labiryntu.
Najbardziej konkretną odpowiedź otrzymałam z Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. UOKiK wyjaśnia, że przedsiębiorca sprzedający odzież używaną konsumentom ma obowiązek zapewnić bezpieczeństwo produktu, podobnie jak w przypadku nowych rzeczy.









