- To moja mała porażka - mówił Marek Papszun o Kacprze Urbańskim podczas konferencji prasowej przed meczem z Motorem Lublin. Jedenastokrotny reprezentant Polski jest jednym z największych rozczarowań sezonu 2025/26 na boiskach Ekstraklasy. Na ten moment nie wiadomo, czy zostanie w stolicy Polski, choć jego kontrakt obowiązuje jeszcze przez dwa lata.

Fot. Robert Kowalewski / Agencja Wyborcza.pl

Gdy Kacper Urbański w czerwcu 2024 wychodził w wyjściowym składzie reprezentacji Polski na mecze z Holandią (1:2) i Francją (1:1) podczas mistrzostw Europy w Niemczech, a kilka miesięcy później grał od pierwszej minuty w spotkaniu Ligi Mistrzów pomiędzy Bologną a Liverpoolem (0:2), z pewnością nikt nie spodziewał się, że jego kariera potoczy się w taki sposób. 21-latek po nieudanym pobycie w Monzy zdecydował się opuścić Włochy i latem ubiegłego roku przeniósł się do Legii Warszawa.

Zobacz wideo Sport.pl PLUS

Urbański zawiódł po całości. Papszun nie kryje rozczarowania