Mnóstwo transferów, wielkie zapowiedzi, rollercoaster emocji i walka niemal do końca, ale nie o cele wyznaczone przed sezonem. Za Pogonią Szczecin najsłabszy sezon od lat. Dlaczego tak się to kończy i czy jest nadzieja, że będzie lepiej?
Przed startem sezonu wokół mało którego klubu rodziło się tak wiele pytań, jak w przypadku Pogoni Szczecin. "Portowcy" byli niespełna pół roku po pojawieniu się w klubie Aleksa Haditaghiego. Kanadyjsko-irański multimilioner przejął Pogoń w marcu zeszłego roku, na kilka dni przed terminem, po którym piłkarze mogliby rozwiązywać kontrakty z winy pracodawcy. Tonąca w długach Pogoń znajdowała się wcześniej w rękach brazylijskiego prawnika Nilo Efforiego, który z kolei przejął ją z rąk wieloletniego właściciela i prezesa - Jarosława Mroczka.






