Państwo polskie, nakładając pięcioletni zakaz wjazdu na Ministra Bezpieczeństwa Krajowego Izraela Itamara Ben-Gwira, postąpiło słusznie.
Zadowolenie izraelskiego radykała, który przechadza się wśród skrępowanych i poniżanych członków Flotylli Sumud, wymachując flagą z Gwiazdą Dawida, jest nie do zaakceptowania. A to przecież nie wszystko, na co go stać.
Itamar Ben-Gwir, spadkobierca izraelskiej wersji faszyzmu (postulującej m.in. wyrzucenie z kraju wszystkich Arabów), lider skrajnie prawicowej partii Żydowska Siła (Ocma Jehudit), ma w rządzie Benjamina Netanjahu pozycję niewzruszoną. Bez poparcia Żydowskiej Siły oraz drugiej radykalnej partii (Religijny Syjonizm) gabinet Netanjahu by nie przetrwał, a sam premier doczekałby zapewne wyroku - jest oskarżony o korupcję i nadużycie władzy.
Klub Gazety Wyborczej
kalendarium













