Aktywiści ostrzegają przed katastrofą społeczno-gospodarczą w regionie turoszowskim. Wszystko zależy od tego, kiedy zamknięta zostanie kopalnia węgla brunatnego w Turowie. Do premiera Donalda Tuska wystosowano w tej sprawie list otwarty.

Fot. Dawid Zuchowicz / Agencja Wyborcza.pl

W liście zawarto ostrzeżenie, że w regionie turoszowskim (woj. dolnośląskie) nawet kilkanaście tysięcy osób może być narażonych na utratę pracy lub dochodów w wyniku niekontrolowanego wygaszania kompleksu górniczego. Pod pismem podpisały się 24 organizacje społeczne i ekologiczne, zdaniem których "przy wzrastającym szybko udziale OZE w polskim miksie energetycznym, kompleks Turów (kopalnia i elektrownia) nie ma szans ekonomicznych funkcjonować aż do 2044 r.". Jak dodano, jeśli rząd nie podejmie działań, może dojść do poważnych problemów.

Zapomniany Turów. To może kosztować utratę miejsc pracy

Temat Turowa za poprzedniego rządu był skrajnie upolityczniony, obecny rząd nie mówi o nim wcale, a rozwiązanie problemów subregionu przerasta możliwości samorządów