To nie oznacza, że były wiceprezydent pójdzie do razu więzienia. Skazany ma prawo odwołania się od tej decyzji - wyjaśnia prokuratura. Mikołaj Kostka zapowiada skorzystanie z tej możliwości.
Mikołaj Kostka w listopadzie ub. roku odszedł ze stanowiska wiceprezydenta Ostrowa Wielkopolskiego. Zmusiło go do tego postanowienie Sądu Apelacyjnego w Łodzi, który 7 listopada 2025 roku utrzymał ciążący na nim wyrok skazujący, wydany 22 maja 2024 roku przez Sąd Okręgowy w Kaliszu. Wiceprezydent został skazany na rok pozbawienia wolności za przekraczanie uprawnień. Chodziło o 2014 rok, kiedy Mikołaj Kostka był wiceburmistrzem Jarocina.
Sąd zawiesił wykonanie kary na dwa lata. W tym okresie skazany miał stosować się do dwuletniego zakazu zajmowania stanowisk związanych z gospodarowaniem mieniem państwowym i samorządowym, a także stanowisk w spółkach skarbu państwa i samorządu. Tymczasem 3 marca tego roku prezydentka miasta Beata Klimek powołała go na stanowisko swojego pełnomocnika ds. rozwoju. Po sześciu tygodniach Kostka zrezygnował z tej funkcji, po tym, jak radni Koalicji Obywatelskiej zaczęli pytać czy to nie łamie sądowego zakazu.
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.












