Gliwiccy sędziowie uznali, że Krzysztof S. ps. "Małolat" nie zasługuje na wydanie mu gwarantującego nietykalność listu żelaznego. Decyzja nie jest prawomocna.
W Sądzie Okręgowym w Gliwicach w środę 20 maja odbyła się kolejna rozprawa dotycząca działalności gangu Torcida założonego przez pseudokibiców Górnika Zabrze. Aktem oskarżenia w tej sprawie objęto Krzysztofa M. ps. „Mara", lidera Torcidy oraz Krzysztofa S. ps. "Małolat". Ten drugi nie przyszedł do sądu, od zeszłego roku ukrywa się przed policją, wydano za nim Europejski Nakaz Aresztowania.
Ukrywający się "Małolat" twierdzi, że jest niewinny i został pomówiony. Zwrócił się do sądu w Gliwicach o wydanie mu listu żelaznego. To dokument, który gwarantowałby mu nietykalności do czasu ogłoszenia wyroku. Na jego mocy mógłby wrócić do Polski bez obawy, że trafiłby do aresztu. W zamian zaoferował poręczenie majątkowe.
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Materiał promocyjny










