- Rosyjscy politycy mówią, że mogą mi zakazać wjazdu do kraju? Dobrze, ja już i tak mam w głowie, że wybrałem Polskę na zawsze. I wiesz co, nawet gdyby miało mi w Polsce nie wyjść, do Rosji nigdy nie wrócę - mówi Władimir Semirunnij w szczerej, wielowątkowej rozmowie ze Sport.pl.
W 2022 roku Władimir Semirunnij zdobył dla Rosji brązowy medal mistrzostw świata juniorów w łyżwiarstwie szybkim, a w roku 2023 uciekł z kraju Władimira Putina do Polski. I teraz zdobywa medale dla nas.
Musiało minąć wiele czasu, zanim Semirunnij otrzymał polskie obywatelstwo i pod flagą biało-czerwoną mógł wywalczyć m.in. srebrny medal igrzysk olimpijskich Mediolan/Cortina d’Ampezzo 2026. Polskie służby wymagały od niego m.in., żeby na piśmie sprzeciwił się wojnie, jaką Rosja prowadzi w Ukrainie, i sprawdzały, czy łyżwiarz nie miał żadnych powiązań z rosyjskim wojskiem oraz czy nigdy nie był finansowany przez firmy związane z reżimem Putina.













