18 maja 2026, 13:42

Historia o tym, że Ryan Gosling miał w 2009 roku zagrać w filmie "Nostalgia anioła" ojca głównej bohaterki, ale został zwolniony, bo za dużo przytył, jest już słynna. Aktor opowiada o niej od lat, tłumacząc, dlaczego Peter Jackson wybrał zamiast niego Marka Wahlberga. Reżyser po latach w końcu odnosi się do tej sprawy.

Fot. Gdc graphics, CC BY 2.0 / REUTERS/Marko Djurica

Ryan Gosling miał wizję na postać Jacka Salmona - pogrążonego w żałobie ojca dziewczynki, która padła ofiarą seryjnego mordercy (w tej roli Saoirse Ronan). Szkoda tylko, że nie uprzedził o swoim pomyśle reżysera filmu "Nostalgia anioła", Petera Jacksona. Kanadyjski aktor z oddaniem popijał rozpuszczone lody za każdym razem, kiedy chciało mu się pić i przybrał blisko 30 kg. Efekty były wizualnie porażające i nie spodobały się twórcom produkcji.

Gosling opowiada o tym od lat. "Byłem gruby i bezrobotny"