Z jednej strony rosną koszty produkcji i zatrudnienia, z drugiej konkurencja, m.in. z Chin, jest coraz mocniejsza. Branża meblarska, jeden z kluczowych sektorów na Warmii i Mazurach, przeżywa ciężkie chwile.
Meblarstwo to jedna z kilku strategicznych gałęzi i tzw. inteligentnych specjalizacji na Warmii i Mazurach. Sprzyjają temu choćby dostępność surowca i tradycje związane z tą branżą.
- Sytuacja geopolityczna i rosnące koszty produkcji sprawiają jednak, że spada sprzedaż i eksport mebli - wskazał prezes Ogólnopolskiej Izby Gospodarczej Producentów Mebli Jan Szynaka. Jego zdaniem branża w całej Polsce jest w trudnym położeniu.
Ostatnio fabryka IKEA w Wielbarku koło Szczytna zapowiedziała zwolnienie 240 osób, tłumacząc to spadkiem zamówień i dostosowaniem produkcji do potrzeb. Pracownicy z Wielbarka między 20 a 30 kwietnia otrzymali wypowiedzenia miesięczne oraz trzymiesięczne, w zależności od stażu pracy. Zwolnienia obejmą pracowników produkcji i administracji. IKEA zwalnia też w fabryce w Goleniowie w Zachodniopomorskiem. Redukcje zatrudnienia przeprowadzają również polskie firmy meblarskie.
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.









