Stać się "podwładnym rządzących" to porażka oficera i wojska. Uczestniczyłem w dorocznej odprawie kierowniczej kadry resortu obrony narodowej z udziałem wszystkich dowódców szczebla generalskiego i wyczuwa się napięcie, kto będzie decydował o przyszłości armii.

Dorota Roman: A jeśli wojna Trumpa i Netanjahu z Iranem to nowy sposób funkcjonowania świata uzależniony od wizji prezydenta USA, do którego musimy się przyzwyczaić?

Gen. rezerwy Mirosław Różański, przewodniczący senackiej Komisji Obrony Narodowej: Trump to biznesmen, nie polityk. W tym modelu administracja lekceważy parlamentarną kontrolę i orzeczenia sądów, uznając procedury za zbędny balast ograniczający skuteczność lidera.

Jak korporację traktuje też siły zbrojne i dyktatem szefa Pentagonu tworzy nowy model z lojalną mu kadrą dowódczą.