Fiasko prywatyzacji, milionowe dotacje z miejskiego budżetu, kolejne zmiany w gabinetach i afera związana z meczem z Wisłą Kraków - o Śląsku Wrocław mówiło się ostatnio w złym kontekście. Ale poza organizacją jest jeszcze drużyna, która wiosną była najlepsza w I lidze i zasłużenie wróciła do Ekstraklasy - pisze Filip Macuda ze Sport.pl.
Była 52. minuta niedzielnego meczu w Bytomiu. Krzysztof Kurowski odebrał piłkę w środku pola, przejął ją Michał Mokrzycki i podał do Piotra Samca-Talara, który momentalnie znalazł w polu karnym Przemysława Banaszaka. Ten bez zastanowienia oddał strzał i trafił do siatki. Śląsk w meczu 33. kolejki doprowadził do wyrównania, a następnie zdobył dwa kolejne gole. Ostatecznie pokonał miejscową Polonię 3:1 i mógł świętować wyczekiwany awans do Ekstraklasy.
Niedzielny mecz - relacjonowany na Sport.pl w tym miejscu - to miniatura tego sezonu w wykonaniu Śląska. Po początkowych turbulencjach w trakcie przyszła piorunująca druga część.







