To wydarzenie połączyło całą Polskę. Zbiórka zainicjowana przez "Łatwoganga" dla Fundacji Cancer Fighters uzyskała ponad 250 milionów złotych. Pieniądze mają pomóc dzieciom chorym na nowotwory. W mieszkaniu streamera miał się pojawić Marcin Gortat. Były koszykarz wziął co prawda udział w łączeniu telefonicznym, ale nie chciał pojawić się na miejscu. Jego zachowanie spotkało się z dużą krytyką.

Fot. Marcin Stępień / Agencja Wyborcza.pl

Streamer "Łatwogang" przez dziewięć dni transmitował na YouTube stream, podczas którego zebrano ponad 250 milionów złotych. Pieniądze mają zostać przeznaczone na pomoc dzieciom chorującym na nowotwory, z Fundacji Cancer Fighters. W wydarzenie zaangażowała się zdecydowana większość społeczeństwa, w tym wiele gwiazd sportu.

Zobacz wideo Marcin Gortat odpowiada na zaczepki Mameda Chalidowa! "On jest mistrzem"

Gortat zdradził, dlaczego nie pojawił się na streamie "Łatwoganga". "Jeszcze nie zwariowałem"