Powiedzcie, ale tak szczerze - czy nie balibyście się tak w oknie powiesić albo na aucie nakleić niebiesko-żółtą flagę?

Siedzę przy barze w pubie w Kłajpedzie i popijam piwo. Jest czwartkowy wieczór, sporo ludzi, barmanka stawia na barze tacę z czterema shotami. To mieszanka blue curacao i wódki, co tworzy kolor niebieski, oraz likieru brzoskwiniowego i soku mango, co tworzy kolor żółty. Na tablicy z menu napisane jest „F*UCK PUTIN x4 10 €" i pod spodem cztery kieliszki w kolorze niebiesko-żółtym.

To mój ostatni dzień po półtoratygodniowej podróży po Litwie i Łotwie. Flagi ukraińskie wiszą tu wszędzie.

kalendarium

Klub Gazety Wyborczej