Wojska amerykańskie w Polsce są i będą. I to jest, myślę, że najważniejsza informacja - zapewnia rzecznik rządu, Adam Szłapka. Prezydent Donald Trump wielokrotnie udowadniał jednak, że potrafi często zmieniać zdanie.

W piątek Agencja Reutera poinformowała, że Pentagon anulował plany rotacyjnego przemieszczenia czterech tysięcy amerykańskich żołnierzy do Polski. Chodziło o 2. Pancerną Brygadową Grupę Bojową 1. Dywizji Kawalerii z Fort Hood w Teksasie. Agencja AP podkreślała, że była to decyzja o wstrzymaniu wysłania jednostek, a nie natychmiastowe wycofanie żołnierzy już obecnych w Polsce. Odbyło się to pomimo tego, że część sprzętu, który miał przyjechać wraz z żołnierzami do Polski, był już w drodze lub nawet dotarł na nasze terytorium.

W Kongresie gen. Christopher LaNeve tłumaczył, że po konsultacji z gen. Alexusem Grynkewichem, dowódcą sił USA i NATO w Europie, uznano, iż "najbardziej sensowne" będzie niewysyłanie właśnie tej brygady do Europy.

Wcześniej zapadła decyzja o wycofaniu kilku tysięcy żołnierzy z Niemiec. Pentagon zapowiedział wycofanie ok. 5 tys. żołnierzy z terytorium naszego zachodniego sąsiada w ciągu 6-12 miesięcy. Pretekstem do podjęcia tej decyzji miała być burzliwa wymiana zdań między kanclerzem Friedrichem Merzem i prezydentem USA Donaldem Trumpem.