Posłuchaj 09:05 min
Maria Przybyszewska stara się mieć jak najmniej. Minimalizm nie obejmuje składników i przyrządów do gotowania.
Do mieszkania Marii Przybyszewskiej wchodzi się od kuchni. W latach 30. XX wieku, gdy zbudowano kamienicę na warszawskim Kamionku, był to 120-metrowy apartament. W powojennych czasach podzielono je na dwa lokale. Maria wynajmuje, od przyjaciela, ten mniejszy. Pasowało jej, że Marek przeniósł kuchnię do centralnego pomieszczenia, gdzie przecież toczy się większość jej życia. Boczny pokój z miniantresolą wciąż czeka na zagospodarowanie. Na razie Maria prowadzi tam hodowlę grzybów reishi, boczniaków i soplówki od Moonshrooms oraz trzyma książki kucharskie.
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.














