Luka Elsner miał być trenerem, który wprowadzi Cracovię do europejskich pucharów. Po świetnym początku wszystko się jednak zmieniło - piłkarze pogrążyli się w marazmie, a klub w chaosie. Słoweński trener w wywiadzie z "L'Equipe" wspomina swoją pracę w Krakowie. Wiara w projekt była tak silna, że 43-latek odrzucił nawet ofertę objęcia jednego z klubów Major League Soccer.

Fot. Krzysztof Hadrian / Agencja Wyborcza.pl

Cracovia pod wodzą Luki Elsnera rewelacyjnie rozpoczęła sezon. Pod koniec września kibice mogli cieszyć się z niezwykle efektownej oraz efektywnej gry swoich podopiecznych. Pasy miały drugą najlepszą ofensywę ligi i zajmowały drugie miejsce w ligowej tabeli. Magia słoweńskiego szkoleniowca jednak szybko zgasła, a nad stadion przy ul. Kałuży nadciągnęły ciemne chmury.

Zobacz wideo Kosecki o grze w Lechii: K***a, co ja tutaj robię?!

Drużyna prowadzona przez Elsnera kompletnie sprzeciętniała, a sytuacji nie pomagał chaos wokół klubu - zmiany prezesów, kłótnie o tzw. Cichy Kącik czy sprzedaż kluczowych piłkarzy miały wpływ na to, że szkoleniowiec w marcu podał się do dymisji. Nie została ona przyjęta, ale zaledwie miesiąc później podjęto decyzję o rozstaniu się ze Słoweńcem. Zastąpił go Bartosz Grzelak.