Rosja zakłada, że to Zachód pierwszy pęknie i rzuci karty pod presją niespotykanej do tej pory eskalacji.

"Zbyt wiele rzeczy się dzieje, coś przyjdzie: miłość lub wojna". Czytam wiersz Zuzanny Ginczanki, który napisała w maju 1939 r., gdy minister Józef Beck z sejmowej trybuny oświadczył, że Polska nie odda Niemcom ani guzika. Utwór niby beztroski, ale pełen napięcia w oczekiwaniu na to, co nieuchronne. Bardzo pasuje do dzisiejszych czasów. Bo coś wkrótce nadejdzie.

Rozmawiałem z kilkoma dyplomatami i ekspertami. Przyznają, że w końcu Putin przetestuje spójność i jedność Paktu Północnoatlantyckiego. I że zrobi to prędzej, niż później. Być może w ciągu najbliższych miesięcy, a może tygodni. Gdzie wtedy będziemy?

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.

skrót wydarzeń piątku