Jeszcze kilka lat temu diagnoza FIP oznaczała dla kota wyrok śmierci. Istnieje skuteczny lek, ale w Polsce nadal nie dopuszczono go do obrotu. Efekt? Opiekunowie zwierząt sprowadzają preparat z zagranicy, organizują zbiórki i leczą koty na własną odpowiedzialność.
FIP, czyli zakaźne zapalenie otrzewnej, to choroba, której boi się każdy opiekun kotów. Atakuje zarówno koty z ulicy czy ze schroniska, jak i te z renomowanych hodowli.
Przyczyną jest zakażenie koronawirusem kocim FCoV. To wirus groźny tylko dla kotów. Ogromna większość kotów miała z nim kontakt, zwykle zakażenie przebiega łagodnie, niegroźna biegunka może być jedynym objawem.
Problem pojawia się, gdy w organizmie kota dojdzie do mutacji wirusa, a układ odpornościowy nie potrafi go skutecznie zwalczyć.
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.








