Obieranie przez sąd środka zapobiegawczego dla Andrija Jermaka przyniosło wiele ciekawych szczegółów dotyczących jego pracy na stanowisku szefa prezydenckiego biura.

Korespondencja z Kijowa

W czwartek rano (14.05), nie zważając na zakończony chwilę wcześniej ciężki rosyjski ostrzał Kijowa, Najwyższy Sąd Antykorupcyjny po dwóch dniach posiedzeń wyznaczył środek zapobiegawczy dla byłego szefa Biura Prezydenta Ukrainy – areszt albo kaucję w wysokości 140 mln hrywien (ponad 13 mln zł).

Andrij Jermak przyznał przed sądem, że nie ma takich środków. Dodał, iż liczy w tej kwestii na pomoc znajomych, ale nie zdradził kogo konkretnie. Prawnik Jermaka zapowiedział apelację.

skrót wydarzeń piątku